Metodyka

Business Photo Cards – recenzja

Business Photo Cards – recenzja

Business Photo Cards są obecne na rynku już od jakiegoś czasu i od początku wzbudziły małą sensację. To pierwsza pomoc dydaktyczna dedykowana językowi biznesowemu dostępna na naszym rynku. Testuję je od kilku tygodni i już mogę powiedzieć, że skradły moje lektorskie serce. Zapraszam do poczytania o nich na oficjalnej stronie internetowej.

Business Photo Cards – podstawowe informacje

Karty zapakowane są w bardzo trwałe, twarde i ciężkie pudełko. Waga kart była naprawdę dużym zaskoczeniem, ale mam też pewność, że się nie zniszczą w torebce. Pudełko zamyka się na magnesy także nie ma niebezpieczeństwa, że karty nam się wysypią i pogniotą (zaliczyłam taką wpadkę z innym kartami).

Same karty są dość duże, wielkości zeszytu, ale uwaga! Papier, na których zostały wdrukowane jest dość cienki więc mogą się giąć. Jeśli macie kursantów, którzy w stresie lubią skubać kartki czy je zwijać w rulon musicie być ostrożni. To, co bardzo mi się spodobało, to krótka instrukcja załączona do kart z pomysłami na ich wykorzystanie. Hitem moich zajęć okazało się odgadywanie tematu dyskusji na podstawie ilustracji (innymi słowy studenci musieli odgadnąć o czym jest dana karta).

Jak wyglądają karty

Kart jest aż 70 i każda dotyczy innego zagadnienia. Bogactwo tematyki sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Niektóre tematy, jak np „team work” czy „building relations” są bardzo uniwersalne.

Na wierzchu karty mamy zdjęcia a pod spodem listę pytań, listę powiązanych tematów, przydatne zwroty a także sekcję „remember”, która odsyła nas do związanego z topikiem zagadnienia gramatycznego. To duże ułatwienie dla lektorów – jeśli chcecie uczyć gramatyki na zajęciach Business English, ale nie wiecie, co może być przydatne, to tutaj macie odpowiedź.

Business Photo Cards - recenzja

Business Photo Cards - recenzja

Jak korzystać z kart

Ilu lektorów, tyle pomysłów. Ja skorzystałam z sugestii autorów. Najlepiej pracuje się (jak to ze wszystkimi kartami) w małych grupach oraz na zajęciach indywidualnych. Karty genialnie sprawdzają się jako rozgrzewka, wprowadzenie i punkt wyjścia do lekcji. Kursant ma szansę wypowiedzieć się na dany temat, poznać kilka przydatnych zwrotów a także poznać zagadnienie gramatyczne, które powinien opanować. Potem możemy przejść do sedna lekcji, czy to tekstu czy nagrania video (może jakiś TEDTalk?).

Z pytań zamieszczonych na kartach można zrobić swego rodzaju bazę lub nieco je przerobić i zaproponować uczniom prosty case study.

Kupić czy nie?

Zdecydowanie warto. Żałuję, że trafiły w moje ręce tak późno.

Nie da się ukryć, że tematem, który często w przypadku tego produktu jest poruszany, to jego cena. Aktualnie regularna cena to 149 zł, ale można trafić na atrakcyjne zniżki. Na dzień dzisiejszy (30.11.2019) karty są dostępne w promocyjnej cenie 114 zł.

Łatwo sobie policzyć, że za jedną kartę płacimy około 2,12 zł (1,62 zł w promocji). To niewielka cena za spokój i komfort zajęć, które przecież często są dla lektora wyzwaniem.

Jeśli nadal się wahacie, to musicie wiedzieć, że wydawnictwo Vocabite ma specjalną platformę e-learningową, na której znajdziecie ekstra materiały i lekcje internetowe. Pamiętajcie też żeby śledzić fanpage kart i być na bieżąco z promocjami.

2 thoughts on “Business Photo Cards – recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back To Top